Dusza i księżyc

Trzy tygodnie kwietnia spędziłam na północy Indii w Dehradun. Były to dla mnie dni pełne transformacji i ogromnej porcji nauki odbieranej od wieloletnich uczniów Gurujiego, Swati i Rajeeva Chanchanich. Wiele wcześniejszych nieśmiałych przemyśleń na temat mojej własnej praktyki oraz miejsca, które joga zajmuje w moim życiu, znalazło w tym czasie potwierdzenie, chociaż z mojej strony nie padło żadne pytanie. Klocki same poskładały się, trafiając na właściwe miejsce.

DSCF5605

W hindi, księżyc i dusza to to samo słowo. Nie przez przypadek. Dusza, Twe wnętrze, czy jakkolwiek zechcesz nazwać to co czai się w Tobie samym, jak księżyc, który odbija światło słoneczne, jest oddzwierciedleniem tego co na zewnątrz. Dlatego uważność na to co nas otacza, co gromadzimy wokół siebie, z czego czerpiemy, to podstawa w rozpoczęciu pracy nad swoim wnętrzem.

Joga daje nam nam podstawowe narzędzia do poznania siebie samego, co wedle B.K.S. Iyengara, jest ostatecznym celem życia każdego człowieka. Aby wkroczyć na ścieżkę jogi należy zacząć od stosowania się do jej podstawowych zasad, yam i niyam. Z biegiem czasu i zaangażowanej praktyki, każdy zauważa, że przychodzi to naturalnie. Wiemy przecież, że każdy nasz czyn wiąże się z jakimś skutkiem. Zapis pozostaje nie tylko w naszej pamięci, ale także w ciele i psychice. Gdy czynimy coś czego nie powinniśmy, powodujemy u siebie dodatkowe traumy, które później tak łatwo odszyfrować w ściśnietych mięśniach, gotowych w każdym momencie do odparcia ataku.

Poznanie siebie zaczynamy zawsze od ciała, od jego ograniczeń, ale też niespodziewanych możliwości, które się w nim czają. To pierwsza warstwa jogi, którą możesz odkryć i od Ciebie tylko zależy czy pozostaniesz na poziomie fizyczności, czy obudzisz w sobie pragnienie do wglądu. Oczywiście w skupieniu uwagi na efektach ubocznych jogi jakimi są na przykład zdrowe ciało, elastyczność, dodatkowa energia czy ukojenie nerwów, nie ma niczego złego. Jednak gdy uświadomisz sobie, że masz możliwość zdobycia Himalajów, a wdrapujesz się jedynie na Śnieżkę i tam postanawiasz pozostać, wybór taki wydaje się z lekka niesprawiedliwy. Sam siebie decydujesz się ograniczyć.

Idąc dalej wyobraź sobie, że Twoje ciało to mały mikrokosmos, zasilany energią zewnętrzą i będący z nią w ciągłej korelacji. Co napędza Twe ciało? Co powoduje, że prana (energia) płynie? Czy zaczynasz już zauważać oddech? Z czasem pojawia się kolejne pytanie, czemu tak wiele uwagi poświęcamy ciału, jeśli wystarczy krótka chwila bez zaczerpnięcia oddechu, aby to właśnie ono popadło w stan paniki. Dlaczego tak dbamy o wygląd zewnętrzy, jeśli to od jakości naszego oddechu zależy jakość naszego życia. Czyżbyśmy nie zdawali sobie sprawy, że w momencie kiedy uchodzi z Nas oddech, brakuje energii, ciało obumiera i przedstawia już sobą żadnej wartości?

Dlatego tak ważne jest by zaprosić oddech zarówno do swojej codzienności jak i do swojej praktyki. Bądź za niego wdzięczny i przenosząc na niego swoją całą uwagę, zacznij eksplorować swoje wnętrze. Odkąd pamiętam słyszę od swoich nauczycieli, że tego czego nie dokonasz siłą, musisz przepracować w ciele oddechem, bo tam gdzie kończy się cielesność, gdzie intelekt już nie ma dostępu, gdzie nie jesteś w stanie wprowadzić kolenej korekty, musi zadziałać inna siła- powietrze, które dostaje się do Twego wnętrza, które jak sam się przekonasz, ma magiczne właściwości.

Yog-Ganga, Dehradun. Studio w magicznym ogrodzie, u podnóża Himalajów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s