Pył, a w nim wsie wśród gór

Vang Vieng jest miejscem, którego nie spodziewasz się znaleźć po środku Laosu. I mówię tu o miasteczku samym w sobie, na które składają się dwie zakurzone ulice, rzeka i infrastruktura dla turystów. Miasto to nijak nie pasuje do reszty kraju. To takie miejsce bez pomysłu na siebie, które zatraciło już swoją tożsamość, ale nie wie jeszcze jak chce i powinno wyglądać. Mieszkańcy mieszają się w odczuciach, czy chcą upodobnić się i zachowywać jak ludzie z zachodu, czy może powinni być zdziwieni, że pośród nich konserwatystów, młode dziewczyny chadzają po ulicach w samych strojach kąpielowych czy też oburzeni tym, że coraz więcej osób zajeżdża do ich miasta tylko po to by spędzić czas upijając się morzem piwa za bezcen. Póki co budują nowe guesthouse’y i rozwijają życie na rzece, starając się ze wszystkich sił zatrzymać ludzi na jak najdłużej. I tak to, urokliwe pomosty wchodzące w wodę z widokiem na góry, mieszają się z paskudnymi budynkami, bungalowami, wielkimi resortami. Taki misz masz, który obecnie większość z ludzi odpycha, zamiast przyciagać.

dscf4263

Poza miastem tylko szutr, kamienie, pola i pył, ale niech to Cię nie zmyli, bo to właśnie dla tych okolic przyjeżdża się do Vang Vieng. Kiedy jedziesz pomarańczową ścieżką (w Laosie ziemia jest koloru pomarańczowego), sam na sam z górami, które otaczają Cię z każdej strony i nie spotykasz nikogo na swej drodze, czujesz się jakbyś to Tobie dane było przemierzyć ten kraj po raz pierwszy. Te pionowe półki skalne, porośnięte gęstą dżunglą, nie dość że same w sobie zapierają dech w piersiach, to na dodatek skrywają pośród siebie skarby, które przyciągają i przeciągają przez wyboiste drogi całe rzesze ludzi spragnionych kontaktu z naturą. Liczne jaskinie, wodospad i błekitne laguny, co w okolicy jest ich trzy, pozwalają na chwile oddechu i odpoczynek dla wymęczonego i wytrzęsionego na dziurach ciała.

dscf4080

Koniec końców ten pył,  co skrywa w sobie oszałamiającą naturę, wsie wśród gór i najważniejsze, uśmiechy miejscowych ludzi, stanowi najlepszą część podróży przez centralny Laos, a większość miast to tylko przypadkowe twory, architektonicznie i planistycznie bez większego ładu i składu, o wątpliwych walorach estetycznych. Tak podobne do tych bezpłciowych polskich miasteczek co nie raz pojawiają się na Twej drodze, a Ty chcesz z nich tylko jak najprędzej się wydostać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s