Hej że hej w dalekie strony

W podróży pociągiem jest cos magicznego. Snuje się on przez miejsca niewidoczne zazwyczaj dla oczu kierowców, mijając miasta, rozlewiska, pola czy tyły gospodarstw, których podwórka zapełnione są zwierzyną. Krajobrazy leniwie zmieniają się za oknem, podczas gdy Ty masz całkowitą dowolność w podglądaniu innych podróżnych. Każdy z nich charakteryzuje się innym stylem. Niektórzy uzurpują sobie pełne prawo do wagonu, krzycząc na całe gardło do osób znajdujących się gdzieś z przodu. Inni spokojnie przysypiając, po mału, z pozoru niewinnie, pozwalają sobie przypuścić ekspansję na terytorium sąsiada.

W tajskich pociągach, zaufaj mi, będzie jeszcze ciekawiej. Jeśli nie zdążyłeś zaopatrzyć się przed drogą w jakieś przekąski czy napitek, nic straconego! Dziesiątki krążących nieustannie i w kółko osób zaopiekuje się Tobą, dostarczając owoców wszelkiego rodzaju, suszonych ryb, jeszcze cieplutkiego mięsa, które dopiero co zeszło z rusztu, słodyczy własnego wyrobu i napojów podanych z lodem bądź na gorąco. Są też rzeczy, których pochodzenia jak i składu nie sposób zgadnąć, jednak sama ich gramatura czy kolor nie skłaniają do spróbowania. Chytrzy sprzedawcy będą krążyć po wagonie kilkanaście razy, czychając na najlepsze okazje, zdając sobie sprawę z faktu, że ich okrzyki u każdego z podróżnych pobudzą w końcu soki żołądkowe i skłonią go do dokonania zakupu. To taka gra, w której przegrywa ten kto pierwszy ulegnie i zgodzi się na podane przez drugą stronę warunki. Gra, która może mieć tyle rund, na ile pozwoli wytrwałość i czas podróży. Jeśli po paru godzinach wybór nadal będzie dla Ciebie zbyt wąski bądź Twe gusta nie zostały jeszcze zaspokojne, na kolejnych stacjach, wsiądzie jeszcze parę osób, mających tylko parę minut na zrobienie utargu całego dnia. To co, może kulki rybne, a może zupka?

W drugiej klasie podróżuje się bez szyb w oknach, w których dzieci wiszą, wystawione na jakże niebezpieczne przeciągi, podczepione o półki, gdzie zwykłeś umieszczać swe bagaże. Umilają sobie czas dokazując i zaczepiając wpółtowarzyszy drogi, podczas gdy ich matki nic zupełnie nie robią sobie z faktu, że biegają one całkiem boso, po zalanej uryną podłodze toalety. Od upału i zaduchu uchronią Cię podwieszone pod sufitem wentylatory i blaszane zasłony, wysuwane w miejscach gdzie my Europejczycy, odkładamy głowy by zaznać odrobiny snu. Do tego wszystkiego dodaj życie, które toczy się na torach i wokół nich oraz pojawiającą się z nikąd służbę ochrony kolei, która z bronią palną w kaburze, sprawdzi czy oby napewno nie wieziesz z sobą żadnych niebezpiecznych przedmiotów.

Po tym wszystkim czego doświadczysz, nie będziesz chciał już wsiąść w samolot czy do kolejnego minivana, gwarantuję Ci to. Po co, wygarniesz ze zdziwieniem, jeśli parę godzin spędzonych w drodze może być tak pełnych smaków i zapachów Tajlandii!

2 thoughts on “Hej że hej w dalekie strony

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s